Nowości związane z Jogą Kundalini i jogicznym stylem życia

Submitted by zb on Mon, 07/01/2013 - 10:37

W okresie letnim spotykamy się w czwartki o godz. 18

.

.

.

 

 

 

Oto opis warsztatu, jaki odbył się na 5 Festiwalu Kundalini Jogi w Tarasce:

Dalsze odkrywanie Dżapdżi Sahib i jego miejsca w praktyce Kundalini Jogi wg nauczania Yogi Bhadżana.

 

Krótkie podsumowanie ogólnej struktury tekstu i istoty przekazu poszczególnych purii.
Dżapdżi Sahib otwiera monumentalną księgę Siri Guru Granth Sahib (GGS) i składa się łącznie z czterdziestu strof (Mul Mantra, 38 purii oraz Slok). Godna zauważenia jest podstruktura tekstu z licznymi pod-grupami po cztery purii tworzących wyraźne całości: 8-11, 12-15, 16-19, 28-31, 34-37. Yogi Bhadżan nauczał, że recytacja całego Dżapdżi Sahib równoważy wszystkie aspekty naszej jaźni i uaktywnia duszę. Można również wybrać którąś z purii, aby pracować nad wybranym z aspektów, i wtedy recytuje się tę purii jedenaście razy w ciągu dnia. Z powodu, który stanie się jasny później, warsztat rozpoczynamy jedenastokrotną recytacją drugiej purii, przynoszącą cierpliwość i stabilność.

Omówienie trzech kluczowych pojęć-koncepcji leżących u podstaw nauk zawartych w GGS,
a występujących w Dżapdżi Sahib: hukam, naam, homei.

Słowo hukam pochodzi z języka arabskiego i oznacza rozkaz albo polecenie. W kontekście nauk Guru Nanaka słowo hukam ma wydźwięk boskiego nakazu/porządku (jak w wyrażeniu ‘porządek dnia’ czy wojskowym określeniu ‘rozkaz dzienny’). Naam, to hukam ujawniony przez prawdziwego guru (Satguru), który jest kanałem przekazu, pośredniczącym jako szabad (słowo) pomiędzy naam, a jednostkową jaźnią, ujawniając naam jako hukam (wolę). Widzimy tu szereg pojęć wyrażających różne ujęcia Jednego (Ek[-ong-kar]), lecz wskazujących przy tym na leżącą u ich podłoża pierwotną jedność. W jaki sposób powstaje hukam? Guru Nanak wyjaśnia w szeregu miejsc, że ze stanu kosmicznej pustki czy nie-istnienia (sunn samadh), Absolutne, w spontanicznym akcie woli i rozkoszy (bhana), podzieliło się (sej bhang) i przy pomocy swego boskiego polecenia (hukam) stworzyło wysoce naładowany stan kosmicznego potencjału (sahedż samadh). Jednocześnie powstał kosmiczny zamiar (naam) oraz powiązana z nim twórcza zasada (szabad), z której wypływa proces tworzenia (homei). Hukam nie jest oddzielne od Jednego wydającego ów boski nakaz, lecz jest jego wyrazem we wszechświecie czasu i przestrzeni (kudrat).

Lecz tak samo jak pełnia prawdy przekracza możliwość opisania, również hukam wykracza poza zasięg ludzkiego postrzegania, ponieważ ‘nikt nie zna hukam w jego pełni, ani nie może zmierzyć jego twórczej mocy’. Hukam można rozumieć jako twórczy lub regulujący czynnik sprawczy, działający na wszystkich poziomach istnienia. Możemy o nim myśleć jako o impulsie duchowym napędzającym ewolucję gatunków, regulującym naturalny porządek, ustanawiającym ramy moralne i etyczne oraz istniejącym w nas jako poczucie jaźni. Na potrzeby zrozumienia hukam Guru Nanak posługuje się określeniem „budżnia”, co dosłownie oznacza „rozwiązywać zagadkę”, i sugeruje, że do hukam należy podchodzić nie jako do ćwiczenia w rozumowym ujmowaniu rzeczywistości, ale jako do pewnej zagadki, którą należy rozwiązać w kontekście naszej ludzkiej egzystencji. Celem jednostki ludzkiej oraz ewolucyjnym przeznaczeniem gatunku ludzkiego jest uczestniczenie w tym i przekazywanie dalej impulsu hukam, a nie blokowanie go poprzez utknięcie w homei – w strukturze związanej ograniczeniami czasu i przestrzeni, niezdolnej do postrzegania poza swe granice. Mówiąc o uczestniczeniu, Guru Nanak wskazuje na nasz obowiązek udziału w tej ‘grze miłości’ jako współtwórcy; odblokowanie hukam staje się koniecznością i obowiązkiem Sikha, gdyż ‘poddanie się hukam jest oznaką pomyślnego życia’ (GGS: 512).

Koncepcje czasu, przestrzeni i przyczynowości przewijają się wielokrotnie w GGS i dostarczają nam podpowiedzi, jak kształtować swoją odpowiedź na hukam. W naukach śmierć i czas są sobie równoważne: oba ujmuje się tym samym określeniem, kaal. W kontekście czasu życie definiuje się jako pojedynczy oddech lub chwile obecną. Guru Nanak mówi, żeby po pierwsze zaakceptować rzeczywistość nieuchronności śmierci, a potem zabrać się za rozgrywanie gry życia. Żyj w chwili obecnej, ani nie lamentując nad przeszłością, ani nie fantazjując o przyszłości. Angażuj się w pełni w swoje doznania zmysłowe i swoje otoczenie, oraz „rozwiązuj własne sprawy przy pomocy swoich szczerych wysiłków” (GGS:552).

Nasze istnienie ma charakter ziemski – jest krótkie i ulotne, i w stałym przepływie. Gurbani często mówi o życiu jako o krótkotrwałym pobycie, zaś o ziemi jako przystanku na drodze, dharmsal albo miejscu nauki. Gurbani mówi również o życiu jako sposobności pełnej możliwości, “to jest ten czas, kolej na ciebie” (GGS: 1159) oraz przestrzega, że zmarnowanie jej będzie bardzo kosztowne: “jeśli zmarnujesz tę sposobność, to upłynie wiele eonów, zanim znów będzie dostępna”  (GGS: 810).

Wynika z tego między innymi, że jesteśmy z Ducha – bezczasowi, lecz ucieleśnieni i wcieleni w świecie fizycznym, posiadając zasadniczą i nierozerwalną więź ze światem przyrody. Takie ujęcie obdarza nasze istnienie szlachetnym celem – byśmy wskoczyli w ten świat w imieniu Bezczasowego i spełniali hukam. Jesteśmy pełnoprawnymi uczestnikami wyłaniającego się i ewoluującego kosmicznego spektaklu.

Życie w hukam można opisać jako poszerzenie lub rozkwit świadomości, gdzie dwoistość umysłu i materii zaczyna ustępować, zaś zaczyna się ujawniać tajemnica istnienia. Życie zaczyna biec z łatwością i naturalnością, staje się bezwysiłkowe. Brama postrzegania staje się szersza i czystsza – ujawniając wszechogarniające poczucie Jedności. Nasz wewnętrzny rytm synchronizuje się z rytmem istnienia i rozpoznajemy, że uczestniczymy w uniwersalnej symfonii (anahad naad). Emocjonalne wzloty i spadki, tak typowe dla zwyczajnego życia, ustają. Smutek i radość przemijają i przepływają jak zmarszczki na powierzchni naszej świadomości, która, podobna do oceanu, pozostaje w swej głębi spokojna i pogodna. Pojawia się urzeczywistnienie tego, że wzloty i upadki życia, „rozpacz i szczęśliwość są jak ubrania, które zakładamy i zdejmujemy każdego dnia (GGS: 149).

Słowo naam pochodzi od sanskryckich określeń naman oraz mnaa, z których pierwsze oznacza zapamiętywanie, adresowanie, a drugie coś posiadające substancję. Naam dosłownie oznacza imię, nazwę – oznacznik czegoś, esencję czegoś. W GGS naam występuje ponad 5000 razy jako określenie oznaczające to, co w innych tradycjach religijnych odpowiada pojęciu Boga. Użycie go wiąże się jednak z pewnym paradoksem. To Jedno (Ek) jest niewyrażalne, pozbawione formy, niemające atrybutów, a zatem nie dające się sprowadzić do jakiegoś imienia, nazwy, zaś wszystkie przypisane imiona, nieważne jak bardzo wzniosłe, są z konieczności zakorzenione w ludzkim umyśle oraz związanymi z nim myślami i strukturą języka. Wyrastają one z homei (poczucia jaźni) i są antropomorficzne. Z tego powodu imiona te nie mogą uchwycić całości Boga.

Homei przedstawia się jako kosmiczną zasadę tworzenia, która powoduje zaistnienie świata. Pojawia się więc ona z boskiego nakazu (hukam). W jednostkowym bycie homei istnieje jako ego-jaźń (uwarunkowana jaźń) i staje się kontekstem wszelkiej aktywności ludzkiej. Innymi słowy, homei przedstawia sobą archetypiczne zawężenie perspektywy, oddzielenie od pierwotnego źródła. Z powodu owego pierwotnego oddzielenia homei przychodzi obciążone lękiem egzystencjalnym, a dążenie do samo-zachowania (przetrwania), samo-ekspansji i samo-prokreakcji wpędzają nas w wyścig szczurów.

Choć homei opisuje się w kategoriach negatywnych, zwłaszcza jako rodzaj przewlekłej choroby, to jest ono również lekarstwem na samo siebie. Co do techniki osiągnięcia współbrzmienia z hukam, to Dżapdżi Sahib opisuje szeroko sztukę uważnego słuchania jako środek dotarcia do guru (wiedzy duchowej) która pozwala nam rozróżnić naam, będące kluczem do otwarcia tajemnic hukam. W końcowej 38 purii Guru Nanak podaje nam środki pozwalające przekształcić homei w hukam, przejść od świadomości opartej na ego – do świadomości uniwersalnej. Gra tocząca się pomiędzy hukam a homei decyduje ostatecznie o jakości życia danej osoby.

Drugą purii, od której zaczęliśmy dzisiejszy warsztat, kończy wers: Nanake hukme dżej budżiej, ta homej kehej na koe. (Teraz widać jasno, jak bez powyższych komentarzy bardzo ubogi i przybliżony jest polski przekład tej purii: O Nanaku! Kto Jego rozkazy rozumie, ten w egoizm nie popada nigdy.  Jasne jest również, że czasownik ‘rozumie’ wymaga tu w istocie zastąpienia określeniem ‘rozwiąże zagadkę’.)

Zakończenie - omówienie trzech pogłębionych technik recytacji Dżapżi Sahib

Pierwszą pogłębioną praktyką Dżapdżi Sahib jest potrójna recytacja kolejno każdej z purii. Można tę technikę potraktować zarówno jako etap pamięciowego opanowania całego tekstu – które jest w zasadzie warunkiem koniecznym dla wykonywania kolejnych dwóch technik – jak również jako samodzielną praktykę wchodzenia w bardziej subtelne znaczenia i oddziaływanie poszczególnych purii. Jest ona alternatywą dla praktyki trzykrotnej recytacji całego tekstu w ramach jednej sesji medytacyjnej. W obu przypadkach zabiera ona około 50 minut – zależnie od naturalnego tempa recytacji osoby praktykującej.

Druga pogłębiona praktyka Dżapdżi Sahib polega na tym, że po pierwszej recytacji całego tekstu, kiedy doszliśmy do Slok, drugie powtórzenie zaczyna biec w odwrotnej kolejności: po Slok recytujemy purii 38, potem 37 itd., aż do pierwszej purii, po czym recytujemy Mul Mantrę i ponownie wszystkie purii już w normalnej kolejności, znów aż do Slok. Początkowo recytacja w odwrotnej kolejności stanowi pewne wyzwanie, gdyż naturalna struktura pamięci niejako ‘automatycznie’ podpowiada nam pod koniec każdej purii kolejną pojawiającą się w normalnej recytacji. Niemniej jednak przy odrobinie wytrwałości recytacja w odwrotnej kolejności staje się stopniowo coraz łatwiejsza i owocuje wspaniałą, przestrzenną mapą myślową całego tekstu, ujawniając jeszcze subtelniejsze poziomy współzależności poszczególnych purii. Pomocna
w procesie opanowywania tej techniki odwrotnej recytacji jest świadomość wspomnianych na wstępie pod-grup po cztery purii każda, gdyż dojście do pierwszej z nich – podczas normalnej recytacji ostatniej – od razu otwiera nam w myślach obraz całej podgrupy, co daje pewność właściwej sekwencji większej części tekstu. Osobom, które nie brały udziału w warsztacie dwa lata temu, można podpowiedzieć ćwiczenie polegające na kilkukrotnym powtórzeniu sekwencji purii 34-37-34. Te strofy opisują poszczególne warstwy eteru i można je kontemplować zarówno w kolejności wznoszącej – od najmniej do najbardziej subtelnej warstwy, co symbolizuje ścieżkę duchową człowieka, której celem jest stopienie się z Nieskończonym, z którego się wyłoniliśmy, jak i w kolejności opadającej, od najbardziej do najmniej subtelnej, co daje nam pewien posmak procesu, jaki musiał nastąpić, aby z poziomu Jednego (Ek) pojawiły się byty jednostkowe, takie jak my.

Ostatnia z proponowanych technik polega na spleceniu ze sobą recytacji Dżapdżi Sahib w normalnej kolejności z recytacją odwrotną. Rozpoczynamy od Mul Mantry, potem recytujemy Slok, potem pierwszą purii, potem 38 purii, potem drugą purii, potem 37 - aż dochodzimy do purii 20, która jest zwornikiem i punktem przecięcia tych dwóch przeciwlegle biegnących strumieni recytacji. Jest też purii 20 ważnym pośrednim punktem orientacyjnym, dającym nam pewność, że nie zagubiliśmy kolejności recytacji w ramach pierwszej połowy tej zaawansowanej pracy z Dżapdżi Sahib. Po wyrecytowaniu purii 20 następuje purii 19, potem 21, potem 18, potem 22 i tak dalej aż do Mul Mantry i końcowego Slok.

Opis tej techniki nie może oddać niezwykłego, krystalicznego doznania zadowolenia, jakie pojawia się po pierwszym udanym wykonaniu tej techniki. Warto wtedy zwrócić też uwagę na naturalną skłonność do pojawienia się pewnego subtelnego poczucia dumy z opanowania takiej zaawansowanej techniki, które to poczucie znika jednak bez śladu, jeśli zdamy sobie w tej samej chwili sprawę z tego, że to wyłącznie działanie Łahej Guru obdarzyło nas drogocennym ciałem i umysłem ludzkim, które z kolei umożliwiły nam spotkanie nauk Dharmy i praktykowanie rozmaitych jej aspektów. Jeśli więc ktoś/coś ma tu powody do dumy, to bez wątpienia jest to Łahej Guru!