medytacja grudniowa

Submitted by ad on Mon, 03/16/2009 - 14:22

Medytacja miesiąca
luty 201
medytacja miesiąca
luty 2019
Sat Nam,
Jestem Nirwair Singh Khalsa i oto jesteśmy w lutym 2019 roku. Jak wam się podobała krija, którą praktykowaliśmy w styczniu – Trikuti Krija z pompowaniem punktu nabhi – pępka? Uwielbiam tę kriję. Czasem, kiedy odkrywam na nowo te krije i zaczynam je praktykować, to pod koniec miesiąca nie chce mi się przestać i zaczynać jakoś nową. Jednak ta krija, którą praktykowałem dziś rano, jest równie głęboka i fantastyczna. Nazwa jej to: Odwrócona projekcja myślowa dla świadomości i intuicji i Yogi Bhadżan nauczał jej 7 marca 1995 roku. Gorąco polecam, by wejść na Bibliotekę Nauk Yogi Bhadżana i praktykować tę medytację w trakcie jego nauczania. Po pierwsze, on tam wchodzi w tę szczególną przestrzeń Maha Tantryka i sposób, w który objaśnia kilka rzeczy, które mówi w procesie medytacji, jest po prostu niezwykły. To cudowna krija.
Chodzi w niej o to, że po to abyście byli sobą, musicie żyć w intuicyjnej i świadomej rzeczywistości, która przenosi was o wiele bardziej w chwilę obecną. Przeszłość już minęła, przyszłość jeszcze się wydarzyła; często pozwalamy, by przeszłość tak silnie zabarwiała chwilę obecną, że nie możemy rzeczywiście żyć chwilą obecną, lub tak się zamartwiamy tym, co się wydarzy w przyszłości, albo tak pracowicie planujemy, jak zapobiec, aby cokolwiek, co wydarzyło się kiedyś w przeszłości, nie wydarzyło się w przyszłości, że nigdy nie żyjemy w chwili obecnej. Wszystko tak naprawdę dotyczy umysłu, żeby on był do waszej dyspozycji do używania go, a nie żeby to on was używał. Jedna z praktyk, które wykonujemy, to wchodzenie w przestrzeń bezruchu. Te krije są bardzo aktywne, gdyż pracujemy z układem gruczołów dokrewnych, układem nerwowym, by wejść w tę przestrzeń, w której możemy rzeczywiście doświadczyć stanu siunja, tego nieruchomego miejsca. A ta przestrzeń bezruchu jest fantastycznym drugim biegunem aktywności umysłu w aktywności w waszym życiu. Możecie żyć w owej obecnej chwili, jeśli będziecie mogli rzeczywiście być wami, to będzie się wam rzeczywiście wiodło. Wiem, że każdy uwielbia myśleć o tym, lecz będzie mówić o tym i zarazem będzie się wam wiodło, ale aby tak było, trzeba nad tym prawdziwie pracować. Trzeba nad tym pracować, gdyż wiele osób mówi: „O tak, trzeba żyć w obecnej chwili!”, ale pytanie, jak to robić? Sposób, w jaki się to robi, to poprzez pracę z dyscypliną w nas samych korygowania swego umysłu, abyśmy mogli rzeczywiście być nami. Nie chodzi w tym przypadku o wszystko, co myślimy i z pewnością nie chodzi tu o tożsamość, jaką odczuwamy w umyśle, lecz o to, czym jako jogini jesteśmy, o równowagę przeciwieństw, biegunowości. A więc tak, potrzebujemy być aktywni i tak, potrzebujemy bezruchu i jest to wspaniały sposób tworzenia intuicyjnej przytomności, żebyśmy mogli rzeczywiście być nami i dochodzili do tego miejsca, gdzie możemy stopniowo wyrastać w kogoś, kto żyje w chwili obecnej.
Wspaniała medytacja. Zaśpiewamy mantrę na dostrojenie się, Ong Namo Guru Dejw Namo, trzykrotnie. Ramiona umieszczamy z boków, dotykają żeber, a dłonie są ułożone poziomo i tworzą nieduże miseczki. Yogi Bhadżan powiedział, że tak medytują żyjący w jaskiniach, gdyż jest się w istocie w otwartym i przyjmującym nastawieniu. Pierś wypięta do góry, broda poziomo, Zamknięcie Szyi, oczy wpatrzone na czubek nosa i oddychamy długim, głębokim oddechem. Oddychając długim, głebokim oddechem, skupiamy się na tyle głowy. Są też inne medytacje, których nauczał, związane z tym samym sposobem, i będziemy sobie wyobrażać jakby za oczami były otwory przez głowę i patrzylibyśmy przez nie za siebie. Skupiamy swoją uwagę na tym, co widzimy za sobą. Utrzymując długi, głęboki oddech słuchamy muzyki. Podczas wykładu powiedział: „Puśćcie tę odlotową Singh Kaur – utwór Guru Ram Das”, którą chyba znacie, w każdym razie można ją znaleźć na Sikh Net. Muzyka ta przenosi nas w bardzo szczególne miejsce.
Na sam koniec, po jedenastu minutach, bierzemy głęboki wdech, dłonie składamy na piersiach i naciskamy nimi mocno na pierś, wydech, głęboki wdech i naciskamy dłońmi mocno na pępek, wydech, składamy dłonie w pozycji modlitewnej i naciskamy nimi na siebie tak mocno, jak możemy, i wtedy możemy się rozluźnić.
Zalecam, aby zakończeniu tego okresu wpatrywania się za siebie siedzieć przez jakiś czas w bezruchu i wchodzić w to miejsce spokoju i ciszy, gdzie nie ma żadnego ego, gdzie nie ma żadnych nas chcących czegoś, pragnących, planujących, ochraniających samych siebie. Mniej rozmyślajmy, dyscyplinujmy siebie, byśmy mogli praktykować ową chwilę obecną tego czasu i miejsca, owo miejsce bez ruchu, owo miejsce siunia. Tak więc to właśnie będziemy praktykować w miesiącu lutym i sam już na to czekam.
Sat Nam

 

 

 

 

Relaks i krążenie dla oczu

Yogi Bhadżan, 1972

1). Usiądź z nogami wyprostowanymi do przodu, trzymając je razem. Skłoń się do przodu i chwyć za paluchy stóp, kładąc kciuk na paznokciu palucha i owijając go palcami wskazującym i środkowym, które naciskają na paluch od spodu. Unieś plecy, odciągając się od paluchów. Lekko unieś głowę. Zamknij powieki i zroluj oczy  ku górze. Normalnie unosimy oczy tylko nieznacznie. W tym ćwiczeniu zroluj oczy tak daleko w górę, jak możesz. Skupiaj się myślowo na punkcie między brwiami. Oddychaj długo i głęboko przez 3 minuty. Głęboki wdech, wstrzymaj na krótko oddech, a potem rozluźnij pozycję.

 

2). Siądź w pozycji łatwej. Utrzymuj prosty kręgosłup i spleć dłonie na podołku w Zamknięciu Wenus. Delikatnie unieś oczy do góry i skupiaj się na punkcie pomiędzy brwiami.  Wyobrażaj sobie punkt trzeciego oka jako białe lub niebieskawo-białe światło. Dostrzegaj dysk światła przy brwiach. Wysyłaj więcej światła poprze ten dysk. Rzuć się w tę rzekę światła, która wartko płynie od brwi ku nieskończoności. Oddech jest odprężony i medytacyjny. Kontynuuj przez 3 minuty.

 

3). Pozycja jak poprzednio. Zroluj oczu do góry i skupiaj się przez tył głowy w kierunku jakiegoś punktu na horyzoncie. Oddech uczyń bardzo powolnym i głębokim. Wyobrażaj sobie, iż możesz dokładnie widzieć scenę taką, jaką jest. Kontynuuj przez 3 minuty. Następnie wdech i zatrzymaj z mulbandh na 30–60 sekund, potem rozluźnij pozycję.

 

4). Siądź w pozycji łatwej. Dłonie ułóż w gjan mudrze na kolanach, ręce proste w łokciach. Zamknij zupełnie powieki. Zacznij powolne krążenia oczami 8 razy w jedną stronę a potem 8 razy w drugą. Kontynuuj ten ruch przez 3 minuty. Wdech, zatrzymaj na 30 sekund i rozluźnij pozycję.

5). Medytuj. Siedź w pozycji łatwej z prostym kręgosłupem. Zapleć palce dłoni w uchwyt młotkowy: wnętrza dłoni zetknięte razem, palce zaplecione, czubki palców trzymają kostki kłykci drugiej dłoni, kciuki są skrzyżowane i trzymane ściśle. Ułóż dłonie przed splotem słonecznym, nieco od ciała. Wyprostuj w górę oba kciuki zetknięte ze sobą bokami. Wypchnij dolny odcinek kręgosłupa do przodu i zastosuj zamknięcie szyi. Bez zginania szyi popatrz na dół, aż będziesz widzieć końce kciuków. Skupiaj oboje oczu na kciukach. Oddychaj długim, głębokim, całkowitym oddechem. Utrzymuj stałe i głębokie tempo oddechu. Nie pozwól oczom mrugać. 

Kontynuuj przez 6 do 11 minut. Następnie głęboki wdech, zroluj oczu ku górze i zamknij powieki. Wstrzymuj oddech przez 30–60 sekund. Odprężaj się całkowicie przez kilka minut.

 

 

 

Komentarz:

Kiedy już masz jakiś problem fizyczny, może być bardzo trudno się go pozbyć. O wiele mądrzej jest zapobiegać. Ten zestaw jest dla zapobiegania problemów ze wzrokiem. Występuje pewien wewnętrzny, nawykowy wzorzec skupienia dla oczu. Ów wzorzec kształtuje praca, jaką wykonujemy, gesty, jakie zapożyczamy od innych oraz nasza wewnętrzna emocjonalna postura wpływająca na to, na czym się skupiamy. Wiele problemów powstaje poprzez nadużywanie tego wzorca. Trzeba rozluźniać ten wzorzec i pozwalać na zmianę krążenia, aby odżywiać obszary, które owe nawykowe wzorce zaniedbują.

 

Ta krija osiąga to poprzez skuteczne połączenie zmiany wzorca i odprężenia. Praktykuj tez zestaw przez 40 dni i potem zauważ, o ile mniej jest napięcia, kiedy czytasz bądź pracujesz przy komputerze.

 

Pierwsze ćwiczenie wywołuje ucisk na gruczoł naczelny, którym jest przysadka. Alarmuje to ciało do zmiany we wzorcu. Poprawia również krążenie dla nowego wzorca. Ta pozycja uwalnia chroniczne napięcie, jaki buduje się na spodzie kręgosłupa i szyi. Drugie odpręża oczy. Zwiększa zdolność oczu do zdrowienia i wytwarza optymistyczną postawę emocjonalną. Trzecie odwraca punkt skupienia ku lustrzanemu odbiciu za Tobą. Jest to jeden z paru klasycznych punktów skupienia. Pobudza to pamięć i otwiera psychiczne funkcje mózgu. Odwraca wiele z nawykowych wzorców skupienia i pozwala na uzyskanie nowej giętkości sześciu mięśniom regulującym położenie oczu. Czwarte ćwiczy wszystkie mięśnie i odpręża ciało. Piąte poprawa widzenie przy czytaniu, przełamuje chroniczne napięcie w szyi prowadzące do niektórych kłopotów z oczami oraz poprawia zdolność do podejmowania decyzji.